W wielu firmach problem nie polega na braku wiedzy. Brak decyzji w firmie jest znacznie częstszym powodem, dla którego projekty się blokują i organizacja działa wolniej niż powinna. Zespół posiada doświadczenie, menedżerowie mają dane, spotkania odbywają się regularnie, a analizy są przygotowane. Mimo to decyzje często krążą w organizacji tygodniami albo miesiącami.
Ktoś analizuje.
Ktoś konsultuje.
Ktoś czeka na dodatkowe informacje.
W tym momencie trudno już określić, kto naprawdę powinien podjąć decyzję.
Decyzje rzadko blokuje brak informacji
Choć problem wydaje się prosty, często okazuje się, że wszystkie kluczowe informacje były dostępne dużo wcześniej.
Prawdziwy powód opóźnień to nie brak wiedzy, ale niejasna odpowiedzialność i rozmyta władza w firmie. Decyzje blokują się wtedy, gdy nie jest jasne, kto ma realną władzę, kto ponosi konsekwencje i gdzie kończy się analiza, a zaczyna decyzja.
W efekcie organizacja funkcjonuje w stanie zawieszenia, decyzje nie są odrzucane, ale też nie są podejmowane.
Kiedy decyzje zaczynają wracać do właściciela
W wielu rozwijających się firmach pojawia się moment, w którym właściciel zauważa coś bardzo charakterystycznego.
Formalnie firma ma już strukturę: dyrektorów, menedżerów, liderów zespołów.
A mimo to kluczowe decyzje zaczynają wracać do jednej osoby.
Nie dlatego, że właściciel chce wszystko kontrolować.
Częściej dlatego, że w organizacji nikt nie ma wystarczającej przestrzeni decyzyjnej, aby wziąć odpowiedzialność za konsekwencje.
Wtedy pojawia się paradoks.
Firma rośnie, ale mechanizm decyzji pozostaje centralny.
Nadmiar analiz jako sposób unikania decyzji
W niektórych organizacjach decyzje blokuje jeszcze jeden mechanizm.
Analiza zaczyna zastępować decyzję.
Zamiast odpowiedzieć na pytanie „co robimy”, pojawia się kolejne pytanie:
„czy mamy wystarczające dane?”
Czasami to uzasadnione.
Częściej jednak jest to sposób na odsunięcie momentu odpowiedzialności.
Bo decyzja zawsze oznacza jedno:
ktoś bierze odpowiedzialność za kierunek działania.
Decyzje są elementem konstrukcji organizacji
Dlatego problem decyzji w firmach bardzo rzadko jest problemem kompetencji ludzi.
Dużo częściej jest problemem konstrukcji organizacji:
- rozmytej odpowiedzialności,
- niejasnych granic władzy,
- konfliktów kompetencyjnych między rolami.
W takiej strukturze nawet bardzo doświadczeni menedżerowie zaczynają działać ostrożniej.
Nie dlatego, że nie wiedzą, co zrobić.
Dlatego, że nie wiedzą, czy to jest ich decyzja.
Moment, w którym organizacja potrzebuje uporządkowania decyzji
W pewnym etapie rozwoju firmy przychodzi moment, w którym nie wystarczy już poprawiać procesów czy zwiększać liczbę spotkań.
Trzeba przyjrzeć się mechanizmowi decyzji w organizacji:
- kto naprawdę podejmuje decyzje,
- gdzie decyzje się zatrzymują,
- gdzie odpowiedzialność jest formalna, a gdzie realna.
Dopiero wtedy można zobaczyć, dlaczego niektóre decyzje zapadają szybko, a inne krążą w firmie miesiącami.
Decyzje w firmach rzadko blokuje brak wiedzy.
Znacznie częściej problemem jest brak decyzji w firmie, wynikający z rozmytej odpowiedzialności i niejasnej władzy.
Dlatego każda firma potrzebuje jasnego mechanizmu decyzji, miejsca, w którym odpowiedzialność jest przypisana, a decyzje mogą zapadać skutecznie i konsekwentnie.





